Steven, może zajrzałbyś czasami do fryzjera, lub przynajmniej zapisał się do jakiejś wesołej grupki hipisów?
Chyba, że nadal masz fobie ''boję się fryzjera''?
Pamiętam jak wczoraj, gdy narobiłeś do majtek, widząc uroczego Pana Thompinksa, z nożyczkami w ręku.
Całuski! Gossip Girl
Plotkara znowu zaatakowała. Pozostaje mi tylko, cieszyć się, że to nie ja byłam jej kolejną ofiarą. Przetarłam oczy, próbując tym obudzić się do końca. Wstałam z łóżka, dostając się do ''zimnej strefy''. Podeszłam do szafy i wyjęłam z niej ubrania do szkoły. Potem skierowałam się do łazienki, gdzie wykonałam rutynowe, poranne czynności. Na końcu pomalowałam rzęsy, dodałam trochę różu na kości policzkowe i musnęłam usta wiśniowym błyszczykiem.
Zeszłam do kuchni, gdzie zastałam karteczkę zostawioną przez moją mamę.
Córuś, mnie dziś nie będzie cały dzień, ponieważ w pracy mi wypadło zebranie.
Kaskę zostawiłam Ci na blacie, na coś do jedzenia. Zamów sobie pizze, czy coś.
Kocham, mama
W sumie, w ogóle się tym nie przejęłam. I tak cały dzień jestem, albo poza domem, albo w swoim pokoju, więc tak czy siak, nie widzę się za dużo z moją mamą.
Chwyciłam pudełko z płatkami czekoladowymi, takimi jakie lubię i nasypałam do miseczki. Nalałam mleka i usiadłam przy stole. Zerknęłam na duży, wiszący na ścianie zegar, wskazujący godzinę 9:03. Zostało mi 27 minut do lekcji, więc jest okej.
Po skończonym posiłku włożyłam brudne naczynie do zmywarki. Kasę od mamy, włożyłam do portfela, który wylądował w mojej skórzanej torebce.
Wyszłam z domu, zakluczając za sobą drzwi.
*
Dzisiaj postanowiłam wybrać się do szkoły pieszo. Dlaczego? Otóż taka pogoda, w Nowym Jorku nie zdarza się zbyt często! Słonko przyjemnie pieściło mą twarz, słychać było ciche śpiewy ptaków, było niezmiernie przyjemnie.
Jak to możliwe, że w tak pięknym świecie, mieście, a może nawet i na tej ulicy, mieszka sobie ONA. Najwredniejsza osoba na całej planecie! PLOTKARA.
Czy zastanawiałam się nad tym kim ona jest? Oczywiście!
Jakieś rezultaty?
BÓL GŁOWY.
Ehh.. ta jędza jest na prawdę sprytna i chytra. Do tego musi być super bogata i wpływowa, oraz mieć dobre źródła i kontakty. To może być każdy! Dosłownie!
Najgorsze jest to, iż od kiedy się pojawiła, moje wpływy spadły o 50 %! Teraz to ona rządzi. Ale nie dam jej wygrać! Może wygrała bitwę, ale ostateczne starcie wygram ja.
Nim się spostrzegłam dotarłam do szerokiego budynku, czyli na miejsce. Spojrzałam na zegarek w telefonie, który wskazywał godzinę 9:19. Całkiem szybko się uwinęłam.
Weszłam do środka i skierowałam się do mojej szafki. Na korytarzu było zadziwiająco mało ludzi, co oznaczało jeszcze chwilę spokoju, od wrzasków.
Usiadłam na jednej z ławek i zajęłam się telefonem.
Po niecałych 5 minutach, poczułam jak ławka przeciąża się z drugiej strony. Odruchowo sprawdziłam mojego towarzysza.
No cóż nie znałam go wcześniej, musi być nowy! Miał włosy koloru, jasnego brązu, mega brązowe tęczówki, przypominały swoim kolorem czekoladę! Uśmiechał się do mnie z szelmowskim uśmiechem, odsłaniając tym samym swoje białe zęby.
-Zrób zdjęcie, zostanie na dłużej - puścił mi oczko, poszerzając uśmiech.
Zganiłam się w myślach, za to, że moje policzki zrobiły się czerwone.
-Nie chcę by, mu wyświetlacz pękł - zrobiłam cwaniacką minę.
-Nie wysilaj się - przybliżył się gwałtownie - wiem, że o mnie marzysz - wymruczał.
Tajemniczy KTOŚ, odszedł, a ja wpatrywałam się, w jego oddalająca się sylwetkę, nie mogąc się ogarnąć. Nie mogłam się ruszyć. Byłam jak zaczarowana. Dopiero dźwięk powiadomienia, zdołał mnie ocknąć. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu i zesztywniałam.
Biedna Claire..
Dopiero początek dnia, a ona już nieszczęśliwie zakochana..
Nie martw się kochana, znam dobre lody, po których zapomnisz o swoim samotnym serduszku.
Ciekawe co na to TWÓJ ROMEO?
Buziaczki, Gossip Girl
Wściekła, cisnęłam telefonem o ścianę. Ten roztrzaskał się na kawałki, po czym spoczął na podłodze. Rozległ się dzwonek i uczniowie zaczęli wychodzić z klas. Każdy z nich ukradkiem gapił się na mnie, a co jakiś czas słychać było śmiechy i chichy.
-Plotkaro, rzucam Ci wyzwanie!
________________________________________________________________________
I jak wam się podoba pierwszy rozdział?
Mam nadzieję, że skomentujecie! <3
Czekam na wasze komentarze!
DO NASTĘPNEGO! :*
Świetny! Zazwyczaj pierwszy rozdział jest ogólnym wprowadzeniem, ale w tym przypadku okazał się interesujący. Zaintrygowało mnie Twoje opowiadanie i chętnie będę czytać.
OdpowiedzUsuńJeśli możesz, powiadom mnie o następnym ;*